wtorek, 2 czerwca 2020

Pink set & Black dress


          Zdjęcia te zostały zrobione 23 dni po porodzie więc niech nie zdziwią nikogo moje niedoskonałości ;-) Obydwa zestawy pochodzą ze sklepu Femme Luxe. Czarna sukienka z marszczeniami ma rękaw z żorżety z nadrukiem w płomienie. Moim zdaniem wygląda niebanalnie,jest przy tym wygodna.  Komplet różowy zestawiłam ze szpilkami ale oczywiście równie świetnie prezentuje się z obuwiem sportowym. Koszulka ma fason prosty, tzw. pudełkowy.Materiał z którego jest uszyty jest miły w dotyku i łatwo się prasuje.

These photos were taken 23 days after delivery so don't be surprised by my imperfections ;-) Both sets come from the Femme Luxe store. The black dress with creases has a georgette sleeve with flames print. In my opinion, it looks original, it is comfortable at the same time. I combined the pink set with high heels but of course it looks great with sports footwear. T-shirt has a simple cut, so-called The fabric from which it is sewn is nice to touch and easy to iron.
FemmeLuxe has really nice collection of clothes.You can see a large selection of joggers and t-shirts and loungewear in this store .









                                                   Pink set - price here

                                                   Dress  -    price here


środa, 20 maja 2020

Macierzyństwo po 40 stce




Zapewne wielu z Was myślało, że moja nieobecność na blogu związana była z wszech otaczającą nas pandemią. Nic bardziej mylnego. Postanowiliśmy powiększyć rodzinę i na początku maja urodziłam zdrowego synka. W internecie czytałam wiele nieprzychylnych matkom po 40 komentarzy ale starałam się tym nie zrażać-ponieważ nikt inny jak tylko ja i tatuś dzidziusia będzie go wychowywał.
      Postanowiłam iż ten post będzie inny , bardziej osobisty aby osoby zainteresowane mogły czegoś więcej się dowiedzieć. Valentin, bo tak ma na imię mój synek jest moim drugim dzieckiem.Pierworodną jest córka Kamila która w tej chwili ma 23 lata.

Druga ciąża różniła się praktycznie wszystkim od pierwszej. W pierwszym trymestrze byłam niezwykle wyczulona na zapachy: nie mogłam jeść ryb, brokułów czy kalafioru bo robiło mi się niedobrze. Od drugiego trymestru zaczęłam mieć problem ze spaniem i tak było do końca ciąży. W ciągu dnia byłam chronicznie zmęczona. Stopy spuchnęły mi tak iż mogłam założyć jedynie buty sportowe.Noszenie rajstop i pończoch anty żylakowych przynosiło chwilową ulgę.

Apetyt miałam duży i właściwie pozwalałam sobie na wiele.Moja ginekolog jednak bardzo pilnowała mojej wagi i zwracała mi uwagę kiedy powinnam jej bardziej pilnować. W sumie przytyłam 15 kilogramów, w ciągu 10 dni po urodzeniu miałam 10 kilogramów mniej. Oczywiście został mi jeszcze brzuszek ale nie zamierzam się bawić w panią Lewandowską i wiem, że w moim wieku potrzebuję więcej czasu na stabilizację mojego ciała.



Badania prenatalne miałam wykonywane tylko raz ponieważ wynik był pozytywny. We Francji robi się je dwukrotnie tylko wtedy gdy pierwsze wyniki są negatywne. Poród odbył się drogą naturalną, przy znieczuleniu zewnątrz oponowym. Dzięki temu urodziłam bez traumatycznego bólu za co muszę podziękować panu anestezjologowi ;-)Ze względu na koronawirusa maskę miałam założoną do momentu parcia, pózniej mogłam ją ściągnąć. Tatuś dzidziusia był obecny na sali porodowej, jednakże wizyty w szpitalu po porodzie są zakazane . Na sali porodowej nie było ani przez minutę żadnego ginekologa.Wszystkim zajmowały się położne i mają mój dogłębny szacunek.
Każda z rodzących miała pokój jedynkę gdzie spokojnie mogła odpoczywać z maleństwem. Czułam się tam trochę jak w hotelu : posiłki 4 razy dziennie, położne przed wejściem do pokoju zawsze pukały.

Połóg trwał dłużej niż po pierwszym dziecku. Myślę ,że uwarunkowane jest to moim wiekiem.W tej chwili cieszę się każdą minutą spędzoną ze swoim maluszkiem . Na tych paru fotkach możecie zobaczyć moją nową miłość :-)


wtorek, 10 marca 2020

Simple -dress.com



 
 Czas dużych imprez zbliża się wielkimi krokami. Niektóre panie mają już swoje kreacje upatrzone lub zamówione od kilku miesięcy. Nie wszystkie z nas potrafią się jednak szybko zdecydować i właściwie ten post jest  dla takich dam.  Sklep z sukniami na różne, ważne i szczególne okazje pod nazwą Simple Dress.com ma niesamowicie duży wybór. Gama kolorystyczna i fasony są przygotowane dla pań o różnej budowie ciała.Nie trzeba być dorosłą kopią Barbie aby wyglądać jak  bogini. Suknie w tym sklepie po prostu zachwycają dlatego polecam zatrzymać się tam na dłużej. Moje serce skradły również sukienki dla dziewczynek sypiących kwiaty podczas uroczystości weselnych, te zdjęcia i kreacje to po prostu sama słodycz-sami zobaczcie :-)

Sklep Simple Dress.com oferuje w tej chwili 10% zniżki, oferta jest ważna do końca kwietnia.





                                          Flower girl dress