czwartek, 27 kwietnia 2017

Black and white floral dresses from Zaful




         Po krótkiej przerwie wskakuję do blog sfery ponownie aby zaprezentować Wam krótką i zwięzłą listę ze sklepu Zaful. W kategorii "white floral dress" oraz "black strapless dress" znajdziecie ciekawe inspiracje na sezon wiosenno-letni. Wiem, że pogoda jest irytująca i własnie dlatego powinno się mieć nadzieje na jej szybką zmianę. Temu sprzyja coś świeżego w naszej garderobie, na przykład sukienka w delikatne, kwiatowe motywy. Zaful jest sklepem oferującym produkty dobrej jakości,do tej pory byłam zawsze zadowolona z zakupów na ich stronie.
          A Wy jakie nadruki preferujecie w tym sezonie?




                                                     Embroidered dress- price here




                                                    Strapless dress - price here




                                                   Off the shoulder dress- price here


 



Lace dress- price here

wtorek, 4 kwietnia 2017

Corset shirt



                Gorsety zawsze mi się podobały ale oczywiście pod względem komfortu nie zapałałam do nich wielką miłością. W tym sezonie projektanci jednak trochę się zlitowali i w ich proponowanych gorsetach rzadko kiedy można spotkać fiszbiny. Dzięki temu są znacznie wygodniejsze. Tak jak i moja dzisiejsza koszulka. Oczywiście zdecydowałam się ją kupić ze względu na ten haft, po za tym przyzwyczaiłam się do pomarańczowego ( którego kiedyś nie znosiłam). Z boku koszulka ma wszyty zamek dlatego założenie jej jest bardzo proste. Nie jestem wysoka (163cm) więc aby trochę wydłużyć sylwetkę ubrałam sandałki na koturnie.


















                                                         Top  -  Zara
                                                      Jeans  -  Mango
                                                      Wedges- H&M

piątek, 31 marca 2017

Black & Pink



                    Zdjęcia dzisiejsze są zgodne z naturą porywistego wiatru który wiał podczas tej sesji. Niestety, tego nie dało się przewidzieć i dlatego fotek jest mało, gdyż nie nadawały się do publikacji. Jak wiecie, mam słabość do mocnych kontrastów. Dziś połączenie czerni i ostrego różu. Oczywiście zamiast czerni mógłby być mój ulubiony kobalt ale zapewne niektórych  z Was rozbolały by oczy od oglądania ;-) Plisowaną spódnicę z rozcięciem połączyłam z bluzką mającą wykończenie rękawów  falbanami z koła.Życzę wszystkim zabawnego Prima Aprilis!!!!














wtorek, 28 marca 2017

Fuchsia dress



                 W ciągu ostatnich paru dni w moim mieście można było zaobserwować prawdziwą eksplozję wiosny. Temperatura 20 stopniowa pozwoliła nam nawet na zorganizowanie pierwszego grilla w tym roku. Jak na taką piękną aurę przystało dziś występy w sukience. Lekko rozkloszowana, ukrywająca dzielnie zapasy zimowego tłuszczu :-) Jest w kolorze fuksji ale przy tak słonecznych zdjęciach daje wrażenie różowej. Materiał jest średniej grubości, nie prześwitujący.Sukienka zapinana jest z tyłu na długi zamek. Do tego dobrałam sandały na słupku - pomimo wysokości są bardzo wygodne.














                                                           Dress - Zara
                                                           Heels-  H&M


sobota, 25 marca 2017

My eye skin care



            Pomimo, iż prowadzę blog ze stylizacjami chciałam zaznaczyć ,że nie tylko lubię modę. Aby wyglądać przyzwoicie nie tylko kolor i fason ubrania jest ważny ale i zdrowa , wypoczęta twarz. Największym mankamentem u chyba każdej kobiety w średnim wieku ( za niecałe trzy tygodnie będę mieć 41 lat) jest skóra wokół oczu. Pojawia się coraz więcej zmarszczek mimicznych, opuchlizna też nie  chce łatwo odpuścić.Przyczynia się do tego wiele czynników jak : stres(zle przespane noce), używki, zła dieta i niezdrowe przyzwyczajenia. Wiadomo,że od czasu do czasu rozleniwiamy się ale nigdy nie wolno zapomnieć nam o pielęgnacji skóry. Mąż czy chłopak za nas tego nie zrobi.
       Ja pielęgnuję skórę wokół oczu od ok 17 roku życia. Zaczęłam od żelu ze świetlikiem. Po 25 roku przeszłam na kremy. Za każdym razem zmieniam firmę .Tak samo robię z kremami do twarzy. Lubię mieć złocistą, opaloną skórę ALE nie na twarzy. Chronię ją filtrami przez cały rok.
      Moim niedawnym odkryciem do pielęgnacji skóry wokół oczu są produkty z Decleor i Instantly Ageless . Decros serwuje prawdziwą aromaterapię. W pudełku ,które udało mi się kupić 40% taniej jakiś czas temu,znajduje sie serum i krem pod oczy. Obydwa produkty są do codziennej pielęgnacji, można je stosować razem lub oddzielnie, w zależności od potrzeb i oczekiwań. Serum jest w formie żelu , bez zapachu. Krem natomiast jest dość gęsty-jak dla mnie ekonomiczny o żółtej barwie i ziołowym zapachu który zapewnia zmysłową aromaterapię.Po paro tygodniowym zastosowaniu zauważyłam ,że najmniejsze zmarszczki uległy wygładzeniu. Oczywiście te głębsze  nadal są i już pewnie tak zostanie. W życiu nie zdecyduje się na botox, na widok igły mdleję :-) Cena samego kremu wynosi ok 100 zł ale warto polować na niego na promocjach. Zamierzam teraz wypróbować inne kosmetyki z tej firmy .


     A teraz o pewnym magicznym produkcie.Jest to krem produkowany w USA , kupiłam go na Ebay z czystej ciekawości, jego nazwa to Intantly Ageless. Informacje o tym produkcie można znalezć tylko w języku angielskim. Skusiłam się najpierw na próbkę gdyż ulotka mówi ,że odejmuje wiek a ja jestem zawsze pod tym względem sceptyczna.Próbka wygląda jak mini tubka , krem jest koloru różowego o bardzo gęstej konsystencji. Nie pachnie. Po nałożeniu daje od razu efekt śmiesznego chłodzenia. A teraz o efektach:nie wygładza on zmarszczek(przynajmniej nie u mnie) ale za to w ciągu niespełna 3 minut redukuje opuchliznę pod oczami. Można to zaobserwować dosłownie gołym okiem!!!! Nigdy nie interesowałam się chemią i nie wiem czy do końca ten krem jest zdrowy . Używam go jedynie na specjalne okazje, gdy wiem ,że wyglądam na zmęczoną ( coś jak bankietowa maseczka wokół oczu). Nie uczulił mnie ten produkt i mogę go śmiało polecić wszystkim , nawet mężczyznom którzy borykają się z workami pod oczyma gdyż ten krem na prawdę działa. Producenci nie zalecają go do codziennego stosowania , możliwe że skóra szybko przyzwyczaja się do działania tego kosmetyku. Nie zauważyłam u siebie żadnych działań ubocznych.
Cena jednej mini tubki kosztuje 3 euro, oczywiście jeżeli zamawiamy więcej cena spada do 2 euro za tubkę.


   To nie jest post sponsorowany, piszę obiektywnie o moich doświadczeniach z tymi kosmetykami.

środa, 22 marca 2017

Hello Spring



              U nas prawdziwa, marcowa pogoda, co drugi dzień słońce na przemian z deszczem. O chorobę łatwo w taką aurę więc moja zapobiegliwość przejawia się w sposobie ubierania.Trendy wiosenne są jak zwykle bardzo urozmaicone.Jednym z nich jest zaciskanie w talii, czyli gorsety, obi i inne szerokie pasy. Wiem ,że nie wszystkie damy dobrze się w nich czują i nie ma najmniejszej presji aby w nich chodziły. Ja dziś zamieniłam tradycyjny ,materiałowy pasek na białe obi.Całą stylizację utrzymałam w spokojnych kolorach jedynym urozmaiceniem jest ciemniejsza bluzeczka.